with enough courage, you can do without reputation
Blog > Komentarze do wpisu

I don't care if Monday's blue

W poniedziałki poranna kawa w korpokuchni trwa przeważnie nieco dłużej niż zwykle. Towarzystwo na piętrze mam raczej męskie, więc lavazzą z mlekiem raczę się wespół z kilkoma samcami alfa, i ich raczej niewybrednymi żartami, oscylującymi zazwyczaj wokół tematyki erotycznej, a i zahaczającymi o defekację. Lubię tak sobie czasem, bo mi się wtedy przypomina, jakiż to ze mnie kobiecy, delikatny i wyrafinowany kwiatuszek. Tak na zasadzie kontrastu. Dziś jednak było inaczej.

– Oj, widzę że kolega jakiś niewyspany taki – pokiwał ze zrozumieniem jeden samiec alfa na widok wyraźnych sińców pod oczami drugiego.

– Kolkę miało, kurwa – odparł Dwójka, pochylony ze zrezygnowaniem nad ikeowskim kubkiem z kawą.

– A kupki jak tam, regularne aby? – drążył Jedynka.

– Regularne, regularne. Chociaż, wczoraj pół dnia nie było i S. już chciała do pediatry zapierdalać – przy kupkach Dwójka wyraźnie się ożywił.

– No, to dobrze. Kupki to podstawa. I jeszcze żeby się regularnie ulewało. Ulewa się? To dobrze. I pamiętaj stary, pampersy to chujnia. Huggisy, tylko huggisy.

Hm. Tak. Nawet to słodkie, na swój sposób. Trzech wysokich, umięśnionych mężczyzn w sile wieku, pokazujących sobie zdjęcia kilkutygodniowych niemowlaków na ekranach ajfonów. Najs.

Co tam poza tym. Ci z Państwa, którzy słuchali radia o poranku, pewnie mają już tematu po kokardki, ale dorzucę i ja swoje trzy grosze. Otóż, jak pewnie wszyscy zauważyliśmy, jest ślisko. Większość trasy mieszkanie-środek komunikacji podmiejskiej pokonałam dziś wdzięcznym krokiem gejszy, ale ani myślę narzekać, bo jest zima, a zima ma to do siebie, że jest zimno, ślisko i pada śnieg. Zastanawia mnie co innego. Otóż do rzeczonego przystanku komunikacji podmiejskiej mam piętnaście minut piechotką po chodnikach, a krok gejszy musiałam uskutecznić w trzech miejscach (zero soli, zero piasku, warstwa lodu pokryta wodą) – pod kościołem, pod budynkiem sądu rejonowego i pod urzędem miasta. Całą resztę drogi stanowiły elegancko odśnieżone, czyste i suche chodniki. Czegoś tu nie rozumiem.

A w ogóle, to wiosno, ty wiesz co. Weź trochę szybciej może, chciałabym się zakochać na wiosnę, tak to sobie w tym roku obmyśliłam.

_______

Byłabym zapomniała. Czy wszystkie panie już zapoznały się bliżej z tym kolegą...? Szczególnie polecam od 02:00. Ponieważ w tak zwanym międzyczasie w offie padł komentarz "Kto to jest kurwa David Garrett (dużo znaków zapytania)" i "co on robi oprócz tego, że wygląda (dużo znaków zapytania)", odpowiadam, że nic, ale mnie osobiście to wystarczy. 

poniedziałek, 20 lutego 2012, nektarmandarynkowy

Komentarze
2012/02/20 11:21:52
Zaraz, zaraz, to ja miałam plan zakochać się na wiosnę. Teraz będzie, że skoro Ty pierwsza o tym napisałaś, to że niby Ty to wymyśliłaś a ja kopiuję ;)
A faceci rozmawiający o układzie pokarmowym własnych dzieci może i są uroczy, ale rozmowa z nimi na pewno nie przybliży nas do realizacji planu wiosennego...
-
2012/02/20 11:25:17
Młoda, ja od dawna powiadam, że oryginalność to iluzja, więc - you go girl!!!

To znaczy że co, z simlockami nie gadamy...? Ale ja lubię mieć kolegów...!
-
2012/02/20 11:39:24
Nie no, nie to, że nie gadamy, tylko nie oceniamy ich jako "fajni", "uroczy", "przystojni", "mądrzy" itd, bo i tak nic nam z tego nie przyjdzie ;)
-
2012/02/20 11:54:32
Protestuję i to stanowczo. Jestem fanką płci przeciwnej i uważam że figurant może być "fajny", "przystojny" i "mądry" bez zamiarów dodatkowych z mojej strony. "Uroczy" faktycznie nie, "urocza" wolę być ja.
-
2012/02/20 11:56:57
Ja niestety jestem zbyt dużą fanką, żeby móc przełknąć fajność, mądrość i przystojność, której nie mogę mieć dla siebie. Zwłaszcza, że te 3 cechy są rzadko spotykane w naturze.
-
2012/02/20 12:11:16
Ależ to zachłanne wszystko ;)
-
2012/02/20 12:22:37
No podobno całe to moje (nasze?) pokolenie jest- zachłanne i zbyt pewne siebie ;)
-
2012/02/20 14:01:21
Mimo że nie gustuje w blondynach to ten Janko Muzykant ze skrzypeczkami jest mrauuuu (czekałam tylko na moment w którym się tu objawi:P) , aczkolwiek pozostaje daleko w tyle za Boskim Jaredem. Niestety. Bo jednakowoż źle to o mnie świadczy ;)

-
2012/02/20 14:06:23
Olka, to dobrze że się tak pięknie różnimy.

;>
-
2012/02/20 15:39:51
Tak, tak, odrębne kręgi zainteresowań to zawsze jest dobry pomysł ;)
-
Gość: Ruda, 94.75.112.*
2012/02/20 20:43:30
Jak to tylko wygląda? Wygląda i gra na tym swoim instrumencie z taką pasją, że przy innych czynnościach wykonywanych z pasją zemdlałabym z zachwytu! ;)
-
2012/02/20 20:50:23
komentarz z offu puściła płeć przeciwna - nie jestem specjalnie zdziwiona, z pewnością był zazdrosny po zapoznaniu się z komentusiami pod video (DAVID I WANNA BE YOUR SLAVE)
-
2012/02/20 21:50:17
U Davida byłam na koncercie!!! Mój kandydat zarz po Axlu Rose.

A co do zakochania na wiosnę to wszystkiego najlepszego, we własnym przypadku widzę nieco trudności.


stat4u


Mail to:
nektarmandarynkowy@gazeta.pl