with enough courage, you can do without reputation
Blog > Komentarze do wpisu

Job interwju

- Proszę opowiedzieć coś o sobie.

- Kobieta, dwadzieścia osiem za dwa miesiące, więc że niby dwadzieścia siedem, oczy nie wiedzieć jakie, włosy o ile uczesze, wzrost przeciętny nie za wysoki, biodra szerokie aż nadto, talia jak trzeba, cycki ce, wzrok już dawno nie ten, studia – skończone, zapomniane, status związków  – nieudane i skomplikowane, rodzina – niezałożona, dzieci – nienarodzone, dorosłość – nierozpoczęta.

- Zalety?

- Krawat zawiążę-usunę ciążę, wysłucham, pogłaszczę, pocieszę, uczeszę, ukołyszę, głodnego nakarmię, spragnionego napoję, no i oralnie, oralnie to naprawdę w pełni profesjonalnie.

- Wady?

- Za dużo wina, za mało snu, nie lubię prasować, nie znoszę sprzątać, zapominam o rachunkach i nie pamiętam o imieninach, więcej grzechów nie pamiętam, ale za każdy żałuję, serdecznie, szczerze i zawsze za późno.

- Osiągnięcia?

- W wieku lat pięciu wyłowiłam misia z kanałku na Grochowie, w wieku siedmiu złamałam nos koledze elementarzem, w wieku dwudziestu pięciu jedno serce męskie, na krótko i niestety mało skutecznie.

- Umiejętności?

- Bez-myślenie, leżenie, tańczenie, chodzenie, jedzenie, spanie, odkładanie, czekanie, branie, rzucanie, kupowanie, tłuczenie, pieprzenie. Się.

- Co panią do nas sprowadza?

- Kochane pieniążki rodzice przyślijcie, pieniążki kochane, plastikowe, dorosłe, na buciki dla dużych dziewczynek, na sukienki za krótkie i zbyt opięte, na wino ostatnio czerwone może być i półwytrawne, na lustereczko powiedz przecie kto najmniej zmarszczek ma na świecie, na bilety do kina i bilet do raju, na książki, książeczki głupie, mądre i przemądrzałe, i jeszcze na odkurzacz bo się zepsuł, i kanapę, bo taka stara, wytarta i passe.

- Od kiedy może pani zacząć?

- Od poniedziałku, zawsze od poniedziałku, nigdy od zaraz, zawsze od jutra, nigdy na już.

_________

Po dwóch dniach czytania korposhitu aka „przygotowania do rozmowy o pracę” zrobił mi się z mózgu kleik ryżowy. Rezultaty powyżej. No to co, kto mnie zatrudni…?

Oraz utwór muzyczny otrzymany drogą elektroniczną, mniemam że jako wyraz uznania, czy też w ogóle jako wyraz (wprawdzie ruda jest Ruda, a nie ja, ale reszta pasuje):

niedziela, 12 lutego 2012, nektarmandarynkowy

Komentarze
Gość: hsirk, wapgw3.wapgw.era.pl
2012/02/12 21:23:04
Ja moze cie zatrudnie. Do pisania. Bestsellerow. Gdybys kiedyc zamierzala zarzucic ten blog, zrob kopie. Przyda sie w momencie kiedy juz nedziesz znana, na tzw pamietniki. Po pewnych przerobkach. Pewnie nie jako pierwsza ksiezka do wydania, ale potem jak najbardziej.
-
2012/02/12 21:24:55
Eno bo się spłonię.
-
2012/02/12 21:35:44
Ja bym Cię wzięła od razu. I dała tryliard złotych. Gdybym tylko je miała...
-
2012/02/12 21:38:40
za ten... profesjonalizm? :D
-
2012/02/12 21:50:41
Za szczerość. I za rozwalenie nosa koledze. I za nielubienie prasowania. I upijanie spragnionych ;)
-
Gość: hsirk, wapgw1.wapgw.era.pl
2012/02/12 21:54:25
A splon sie. Jakos bede musial przezyc sploniona pracownice :)

Choc mysle, ze przed podjeciem pracy u kogos zaczniesz pisac nawlasny rachunek. Niestety. Bo mialbym z czego zyc na starosc...
-
2012/02/12 22:09:43
no już, już, uprasza się o powściągliwość :)
-
Gość: hsirk, wapgw1.wapgw.era.pl
2012/02/12 22:17:21
Dobra, dobra... juz sie upic na wesolo i blogoslawiaco nie mozna... :(
-
2012/02/12 22:27:23
Dasz radę, mała. Rozwal haerówkę.

Ale skąd Ty na boga (olaboga) wzięłaś tego songa?!?!? :)
-
2012/02/12 22:32:47
nie powiem.
-
2012/02/13 13:54:39
sama się zatrudnij. otwórz firmę i pisz na własny rachunek. poradniki dla ludzi spętanych przez to co inni powiedzą lub pomyślą. dla mężczyzn co nie potrafią kobiet co tam - zrozumieć, w ogóle w eterze przechwycić. dla kobiet co mężczyzn tylko z bliska oglądają, tak bliska że już nic więcej nie widać. dla starych zbyt młodych i zbyt starych młodych. enyłejz pisz bo choć nie jest to najciekawszy z wymienianych przez ciebie talentów, to chyba ten największą dałby korzyść nie tylko tobie ale i innym :)
-
2012/02/13 14:03:41
uh, z tymi zdolnościami to proszę pamiętać o tzw. licentia poetica i nie wszystko brać tak, ekhm, dosłownie ;)
-
Gość: hsirk, wapgw4.wapgw.era.pl
2012/02/13 18:33:22
Jeny. Czyzbys wiec nie potrafila uczesac??? ;)
-
2012/02/14 13:19:20
A ja kiedyś będę mogła powiedzieć - czytałam Mandarynkę before it was mainstream! :D
-
2012/02/14 17:30:30
zdolności są i konkurs jest...
Prześlij próbkę swojej twórczości, a redaktorzy W.A.B. we współpracy z Virtualo wyłonią najlepszą pracę, która zostanie nagrodzona profesjonalną redakcją i korektą we współpracy z Redaktorami wydawnictwa W.A.B. Na okładce zwycięskiej pracy opcjonalnie znajdzie się również informacja o rekomendacji wydawnictwa.

Prace należy przesłać do 4 marca. Szczegóły konkursu na stronach: www.virtualo.pl.
powodzenia:)


stat4u


Mail to:
nektarmandarynkowy@gazeta.pl