with enough courage, you can do without reputation
Blog > Komentarze do wpisu

Keret z kokardką

"Chodzisz z dziewczyną. Jedna cola, druga cola, tu knajpa, tam kino, zawsze tylko w dzień. Zaczynacie spać ze sobą, dupczonko super, potem pojawia się uczucie. Aż któregoś dnia ona przychodzi do ciebie zapłakana, ty ją przytulasz i mówisz, żeby się uspokoiła, że wszystko jest w porządku, a ona odpowiada, że dłużej nie może, że ma tajemnicę, nie taką sobie zwykłą, ale coś mrocznego, przekleństwo (...). Doświadczenie już cię nauczyło, że te tajemnice, które za każdym razem sprawiają, że kobiety rozpadają się na kawałki, w większości przypadków sprowadzają się do czegoś w rodzaju seksu ze zwierzęciem lub członkiem rodziny albo z kimś, kto zapłacił za to pieniądze. "Jestem kurwą" - mówią zawsze na koniec - a ty je przytulasz i mówisz "nie jesteś, nie jesteś", albo "ćiiii", jeżeli nie przestają płakać (...). "Gdybym ci powiedziała, że w nocy zamieniam się w owłosionego kurdupla, bez szyi i ze złotym sygnetem na małym palcu, to i wtedy będziesz mnie dalej kochał? A ty mówisz,  że pewnie. No bo co jej powiesz, że nie?"

Znowu przeżywam coś na kształt miłości od pierwszego wejrzenia (z tego się szczęśliwie nie wyrasta, albo ja nie wyrosłam, jeszcze), albo precyzyjniej, od pierwszej strony. Obiekt jest wprawdzie z targetu wiekowego mojej matki, ale nie szkodzi, znajdę sobie jakieś tanie połączenie do Izraela, gdzie zamieszkuje autor powyższego, i jak sobie tak patrzę na jego zdjęcie, to sobie myślę, że wystarczy go tylko troszkę odchudzić, aż nabierze szlachetnej semickiej urody, i będziemy żyli długo i szczęśliwie, i nauczy mnie pisać tak jak on, a ja mu będę smażyła jajecznicę na prawdziwej szyneczce, czy co tam sobie będzie życzył, i będziemy pić sok świeżo wyciskany z pomarańczy, i pojedziemy do Hajfy, zawsze chciałam zobaczyć Hajfę, bo mi się Hajfa z Hłaską kojarzy.

Tak to sobie wszystko mniej więcej wyobrażam, zobaczymy jak wyjdzie.

środa, 15 lutego 2012, nektarmandarynkowy

Komentarze
Gość: miau, 078088058124.bielskobiala.vectranet.pl
2012/02/15 20:25:41
przeżywałam podobną fascynację Keretem będąc w liceum, a potem całkiem o nim zapomniałam, muszę koniecznie sobie odświeżyć!
-
2012/02/15 21:23:26
na SZYNECZCE? w Izraelu?
życie Ci obrzydło?
;)
-
2012/02/15 21:30:28
WIEEEEM, z pewną taką premedytacją ;)
-
2012/02/15 21:37:04
Mnie się Hajfa kojarzy z chałwą.
Howk.
-
2012/02/15 23:18:50
Haj fajw!
-
2012/02/16 06:48:29
oj dziewczeta, Wy tylko o jedzeniu. a strawa dla ducha gdzie?
;)
-
2012/02/16 07:17:18
Hajfa kojarzy mi się z fają. Masz dla ducha :D


stat4u


Mail to:
nektarmandarynkowy@gazeta.pl